Kilka mitów na temat kotów :-)

 

Kot zawsze spada na cztery łapy – któż z nas o tym nie słyszał? Wokół kotów, tych tajemniczych istot, które są własnością człowieka na tyle na ile mają na to ochotę, narosło wiele mitów. Często powtarzamy je nieświadomie. Które z nich są prawdziwe, a które nie? Nie musicie przeprowadzać doświadczeń, wszystko Wam wyjaśnimy (jednocześnie zaznaczamy, że podczas pisania artykułu nie ucierpiał żaden kot😊). Zacznijmy od początku.

 

Kot zawsze spada na cztery łapy – MIT

Niestety nie każdy koci „lot” kończy się szczęśliwym lądowaniem na cztery łapy. Wszystko zależy od tego, czy podczas upadku kot zdąży się odpowiednio ustawić. Wpływ na to ma wiele czynników: waga kota, wysokość z jakiej spada, czy choćby to, czy w czasie „lotu” nie trafi na przeszkody, które uniemożliwią mu obrócenie się łapkami do dołu. Nie chcąc ryzykować życia naszego pupila pamiętajmy o właściwym zabezpieczeniu okien.

 

Koty powinny pić mleko – MIT

O ile małe oseski powinny pić mleko matki, które zawiera białka oraz związki mineralne i do trawienia którego są one przystosowane, o tyle koty po odsadzeniu mleka pić wcale nie muszą. Tym bardziej, że wraz z wiekiem zdolność do trawienia laktozy stopniowo się obniża. Jego podawanie może być przyczyną wystąpienia biegunki osmotycznej. Podawanie mleka może dodatkowo sprzyjać rozwojowi nadwagi i otyłości, co wiąże się z dużą kalorycznością mleka, które wynosi około 65/70 kcl w 100 g. Mleko krowie może także powodować także alergie pokarmowe wywołane występującymi w nim białkami. Jeżeli nasz kot uwielbia mleko i nie powoduje ono u niego żadnych przykrych dolegliwości, możemy mu je podawać, tyle że w małych porcjach i niezbyt często.

 

Kastracja i sterylizacja oznaczają, że kot na pewno przytyje – MIT

Najczęstszą przyczyną przybierania na wadze jest przede wszystkim zła dieta, przekarmianie i brak ruchu. Zaznaczyć warto, że każdy kot żyjący w domu ma większe tendencje do tycia i to niezależnie od tego czy zostały wykastrowane i sterylizowane, czy też nie. Owszem, koty kastrowane mają nieco wolniejszy metabolizm, znacznie mniej się także ruszają, co ma związek także z faktem, że są już starsze.

 

Kobiety w ciąży nie powinny trzymać w domu kotów – MIT

Prawdą jest, że koty, a dokładnie ich kał, może być przyczyną zakażenia tokspolazmozą, która jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży. Wystarczy jednak na czas ciąży przestać zajmować się kocią kuwetą, przekazując ten obowiązek innemu domownikowi.

 

Kocie wąsy odpowiadają za równowagę – MIT

Włosy czuciowe, czyli tak zwane wibrysy, znajdują się po obu stronach kociego nosa i bynajmniej nie odpowiadają za kocią równowagę. Pozwalają za to kotu, dzięki niezwykłej czułości, wyczuć najmniejszą zmianę w otoczeniu (nie zaskoczycie ich w ciemności przestawionymi meblami😊). Służą także do pomiaru szerokości otworów, w które kociaki lubią się wciskać. Jeżeli kocie wibrysy bez przeszkód wsuwają się do otworu, jego ciało też się tam zmieści. Włosy czuciowe są także miernikiem nastroju naszego futrzaka, jeżeli są rozluźnione nasz kot jest w dobrym nastroju, kiedy zaś są napięte możemy być pewni, że nasz pupil jest rozdrażniony.

 

Każda kotka powinna przed sterylizacją mieć choć raz młode – MIT

Nie ma żadnych przesłanek, żeby przed sterylizacją nasza kocica zachodziła w ciążę. Nie przemawiają za tym żadne przesłanki natury zdrowia fizycznego, ani psychicznego. Sterylizacja jest znacznie zdrowszym i bezpieczniejszym wyjściem niż podawanie kotce tabletek lub zastrzyków hormonalnych, których źle dobrane dawki mogą być przyczyną powstania nowotworów. Plusów sterylizacji jest wiele, począwszy od ograniczenia ilości niechcianych kociąt, poprzez zapobieganie wyczerpującym rujom.

 

Osobowość kota zmienia się na gorsze po zabiegu kastracji/sterylizacji – MIT

Prawdą jest, że po zabiegu dochodzi do zmiany zachowania, tyle że w przeważającej liczbie przypadków jest to zmiana na lepsze. Koty są mniej skłonne do włóczęgi, a co za tym silniejsza staje się ich więź z właścicielami. Znacznie rzadziej wdają się w bójki i zaprzestają znaczenia terytorium moczem (choć zdarzają się przypadki, że nawyk ten nie zanika).